16/08/2026
Dziś cała Polska żyje katastrofą, która miała miejsce na Węgrzech. Nie dziwi mnie to. Dziwi mnie natomiast to, że tak łatwo ludzie wydają wyrok w tej sprawie. Poczekajmy, aż odpowiednie służby, odpowiednie instytucje zbadają dogłębnie sprawę, aż przeanalizują zapisy tachografu, sprawdza wszystkie ślady na drodze, sprawdza czy nie doszło do awarii.
Wiele komentarzy, które dziś czytam pod różnymi artykułami w internecie nie pozostawia suchej nitki na kierowcach, którzy prowadzili feralny autokar, ale także na wszystkich innych.
Wielu ludzi pisze o kierowcach autokaru jakby jedynym ich celem w życiu było wsiąść do autokaru i zabić wszystkich swoich pasażerów i siebie.
Kierowcy autokarów turystycznych to elita kierowców zawodowych. To ludzie znający ciężar odpowiedzialności jaki na nich spoczywa, kiedy biorą na swój pokład pasażerów i stają się odpowiedzialni za ich życie.
Kolejne słowa, które bolą, to stwierdzenia, ze firmy przewozowe zaniedbują sprzęt, żeby osiągnąć jak najwyższy zysk. Oczywiście, każda działalność prowadzi się po to, żeby zarabiać, ale wystarczy spojrzeć na dzisiejsze wydarzenia, aby uświadomić sobie z jakimi problemami wiąże się każde zdarzenie z udziałem autokaru. Jestem pewny, ze żaden przewoźnik nie chce z czymś takim się mierzyć i każdy robi wszystko, aby zapobiec wszelkim niebezpiecznym zdarzeniom z udziałem pojazdów z jego firmy.
Na koniec napisze tylko:
„O Panie, daj mi pewną rękę, dobre oko i doskonałą uwagę, bym nie pozostawił za sobą płaczącego człowieka.”