Adam Stępień - kierowca

Adam Stępień - kierowca Usługi taksówkarskie w Łodzi i okolicach, transfery lotniskowe i przejazdy okolicznościowe, przewozy pracowników

Od dawna nic nie pisałem. Muszę przyznać, że trochę pokonuje mnie ilość pracy i różnych zadań związanych z działaniem mo...
11/08/2023

Od dawna nic nie pisałem. Muszę przyznać, że trochę pokonuje mnie ilość pracy i różnych zadań związanych z działaniem mojej maleńkiej firmy.

Jednakże od przeszło 3 tygodni noszę się z zamiarem opowiedzenia Wam o pielgrzymce, którą miałem przyjemność obwozić po Podlasiu.

Odwiedziliśmy Kodeń, Kostomłoty, Pratuliny oraz kilka innych ciekawych miejscowości niemniej chciałbym skupić się na męczennikach z Pratulina.

Jak wiecie, jestem osobą wierzącą i obsługa pielgrzymki to jest ten moment w którym łączysz przyjemne z pożytecznym. Tym bardziej, że poznałem historię męczenników pratulińskich.

Męczennicy oddali życie tylko dlatego, że nie chcieli porzucić papieża i Kościoła, przejść na Prawosławie. Wiecie to nie było takie proste. Unici z Podlasia, byli męczeni długo i dotkliwie. To nie chodzi o to, że umarli. Chodzi o to, że ich wierność była wystawiona na długotrwałą próbę. Zanim zginęli od strzałów Rosjan, byli bici, poniżani, okradani. Całe rodziny, od niemowlęcia do starca, a mimo to gdy przyszedł pop, który chciał przerobić ich kościół na cerkiew, zebrało się trzystu mężczyzn i powiedzieli zgodnie "non possumus!". 13 z nich oddało życie za Kościół podczas odmawiania różańca!

Ta wspólnota, to byli prawdziwi twardziele! To fakt, ludzie prości, niepiśmienni, ciężko pracujący, ale jak już władza zabrała im duchownych, to młodzi ludzie, którzy chcieli żyć razem, założyć rodziny szli na nogach do Krakowa, aby nie obrażać Boga życiem "na kocią łapę"... porównajcie sobie to z dzisiejszymi czasami, gdy młodzi muszą " się wypróbować"

Wyjechałem z Podlasia w zadumie. Czy dziś znalazłoby się 300 mężczyzn w Ksawerowie, którzy nie pozwoliliby na bezczeszczenie Najświętszego Sakramentu? Czy znaleźliby się ojcowie, którzy by przyjęli 200 batów tylko dlatego, że mają modlitewnik w domu? Czy znalazłby się ojciec, który oddałby życie tylko dlatego, że nie zgadza się na ochrzczenie dziecka w innym Kościele niż ten nasz, rzymski?

Czy znalazłoby się nas tylu? Czy ja byłbym wśród tych sprawiedliwych tak jak chłopaki z Pratulina?? Czy stałbym pod Kościołem z różańcem obok Ciebie?

-----------------------------------------------------------------

It's been a few weeks since I last wrote a post, but I have to admit that I've had a lot of work. Nevertheless, I want to share with you about my pilgrimage to Podlasie that I participated in as a driver.

We visited Kodeń, Kostomłoty, Pratulin, and a few more interesting places, but the martyrs of Pratulin are the most intriguing for me.

These martyrs lost their lives because they refused to change their faith. They died due to their loyalty to the Pope and the Roman Catholic Church. They didn't want to convert to Orthodoxy. But the point is not that they were shot. The crucial aspect is that they endured months of torture, they were beaten, robbed, and humiliated. No one was spared, whether man, woman, child, elderly, or young. Despite all this, when their church was to be converted into an Orthodox church, they said, 'Non possumus!' 300 villagers blocked the entrance to the church to prevent the priest who wasn't loyal to the Pope from entering.

Thirteen of them were shot while praying the rosary.

They were truly a resilient community. They were villagers who couldn't write, working hard for a living. However, when all the priests were arrested, they decided to walk on foot to Kraków, to get married... Compare this with the present time and the youth who constantly need validation from one another.

I left Podlasie pondering about Ksawerów. Would there be 300 men who wouldn't allow the desecration of the Most Holy Sacrament? Would there be a father who would accept being punished with 200 lashes for owning a prayer book? Would there be a father who would give his life because he didn't want to baptize his child in another faith?

Would there be 300 righteous individuals in Ksawerów? Would I be righteous like the boys from Pratulin? Would you stand by my side, praying the rosary?

Praca kierowcy, ma jedną podstawową zaletę. Pasażerowie potrafią zabrać mnie w miejsca, o których nawet mi się nie śniło...
22/07/2023

Praca kierowcy, ma jedną podstawową zaletę. Pasażerowie potrafią zabrać mnie w miejsca, o których nawet mi się nie śniło.

Oczywiście podstawową i najważniejszą częścią mojego biznesu są transfery lotniskowe, ale czasem ta monotonia jest przełamywana przez interesujących klientów lub ciekawe miejsce.

Jakieś trzy tygodnie temu wylądowałem w Oberży pod Psem w Kadzidłowie. Kadzidłowo mieści się w okolicach Mikołajek na Mazurach.

Być może wyprawa tylko i wyłącznie na obiad do Oberży to szaleństwo, ale już wypad przy okazji trasy na Mazury jest na pewno lepszym pomysłem niż przydrożny McDonald's

Kuchnia oferuje dania regionalne. Ja osobiście zdecydowałem się na danie z kozy, ale są też knedle czy pierogi. Gdy już napełnicie swoje żołądki obok restauracji znajduje się muzeum Mazurskiej Chaty Podcieniowej z XIXw. Ponoć są tylko dwa takie obiekty w Polsce.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że Oberża powstał dzięki pasji i wytrwałości właścicieli, którzy własną pracą stworzyli to miejsce. Możecie o tym przeczytać na ich stronie bądź poprostu tam przyjechać i zapytać osobiście.

--------

Being a driver has one fundamental advantage. Passengers can take me to places I never even dreamed of.

Of course, airport transfers are the core of my business, but sometimes this monotony is broken by interesting clients or fascinating locations.

About three weeks ago, I landed at Oberża pod Psem in Kadzidłowo. Kadzidłowo is located near Mikołajki in the Mazury region.

Perhaps going exclusively for a meal to Oberża might seem like madness, but taking a detour on the way to Mazury is undoubtedly a better idea than stopping at a roadside McDonald's.

The restaurant offers regional dishes. Personally, I opted for a goat dish, but they also serve knedle and pierogi. After filling your stomachs, you'll find the Mazurska Chaty Podcieniowa museum from the 19th century right next to the restaurant. Supposedly, there are only two such structures in Poland.

The most interesting thing in all of this is that Oberża was born out of the passion and perseverance of the owners, who created this place with their own work. You can read about it on their website or simply visit and ask them in person.

Oberża pod Psem w Kadzidłowie

Dzisiejszy wieczór spędzam w Warszawie. Jak zawsze mam trochę wolnego czasu, gdy czekam na swoich klientów, a że jestem ...
15/07/2023

Dzisiejszy wieczór spędzam w Warszawie. Jak zawsze mam trochę wolnego czasu, gdy czekam na swoich klientów, a że jestem w okolicy Starego Miasta postanowiłem się przejść pod Zamek Królewski. Tłum ludzi spaceruje, mnóstwo różnych stoisk ogólnie gwar żyjącego miasta jest wszechogarniający.

Pośród tego tłum znalazłem dwoje żebrzących dzieci. Jedna dziewczynka śpiewała po ukraińsku, drugi chłopiec grał na akordeonie. I teraz moje pytanie czy tylko mnie to bulwersuje???

Bądź co bądź cały dzień był skwar, jest już dosyć późno, zbliża się 22, a tu dwoje maluchów jakkgdyby nigdy nic zbiera pieniądze?! Nawet zakładając, że mała śpiewa, bo chce wysłać kasę do biednych dzieci z Ukrainy, a ten chłopiec ma zamiar wspierać rówieśników np. w Syrii to co z tego? To już wolno?

W Polsce dzieci się chroni, każda sprawa z przemocą wobec dzieci rozgrzewa opinię publiczną, a tutaj dzieciaki zamiast szlifować swoje talenty w domu kultury żebrzą na ulicy, ludzie chodzą robią sobie selfie z Kolumną Zygmunta i wszystko wszystkim pasuje tylko ja się czepiam.

Mam rację czy nie? Co myślicie?

---------------------------------------------------------------------------------

I am spending this evening in Warsaw. As always, I have some free time while waiting for my clients, and since I am near the Old Town, I decided to take a walk by the Royal Castle. The crowd is strolling by, numerous stalls and the general hustle and bustle of the vibrant city surround me.

Amidst this crowd, I found two begging children. One girl was singing in Ukrainian, while the other boy was playing the accordion. And now my question is, am I the only one bothered by this?

After all, it has been scorching hot all day, it's already quite late, approaching 10 p.m., and here are two little kids seemingly collecting money as if it's nothing? Even if the girl is singing to send money to poor children in Ukraine, and the boy intends to support his peers, for example, in Syria, does that make it acceptable?

In Poland, children are protected, and any case of violence against them ignites public opinion. Yet here, instead of honing their talents at a cultural center, these kids are begging on the street while people walk by, taking selfies with the Sigismund's Column, and everything seems fine to everyone except me.

Am I right or wrong? What do you think?"

Wakacje wystartowały! Nie wszyscy z Was wiedzą, ale poza byciem kierowcą jestem przede wszystkim ojcem pięciorga i uwier...
28/06/2023

Wakacje wystartowały! Nie wszyscy z Was wiedzą, ale poza byciem kierowcą jestem przede wszystkim ojcem pięciorga i uwierzcie mi, zawsze któreś dziecko wymiotuje ;-). Dlatego chciałem podzielić się z Wami kilkoma wskazówkami jak przetrwać podróż z rodziną:

1. Jeżeli możesz jedź na noc. Dzieci szybko zasną, a w 8 h możesz zajechać naprawdę daleko jeżeli nikt Ci nie przeszkadza. Poza tym jest chłodniej i ruch mniejszy
2. Zamiast faszerować całą rodzinę jakimś chemicznym lokomotiv itp. daj najbliższym imbir. Działa podobnie, a jest zdrowszy i tańszy
3. Nie jedz nabiału! Chyba, że chcesz wymiotować
4. Na MOPie możesz znaleźć pralkę. Ja już prałem, ubrania dzieci na trasie do Krakowa czy Gdańska. To kilkanaście złoty, a może okazać się nieocenioną pomocą i spokojnie zajedziesz w czystym ubraniu
5. Jedź autostradą z prędkością 100-120 km/h. Wbrew pozorom większa prędkość, bardziej męczy kierowcę. Jeżeli masz starsze auto, bądź niższej klasy szum może na dłużą metę może okazać się naprawdę uciążliwy. No i co najważniejsze, Twój portfel Ci za to podziękuje. Spalanie niższe, zużycie auta mniejsze.
6. Czasem warto zjechać z głównej drogi. Gdzie Twoje dziecko ma zobaczyć kombajn, gdy tniesz autostradą
7. Jeżeli dotarłeś do tego miejsca, powiedz jakie są Twoje patenty na podróż autem z rodziną na urlop?

Holidays have already started! Many of you know that I'm not just a driver, but also a father of five. Trust me, there's always one child vomiting 😉. That's why I wanted to share some tips for a family trip:

1. If possible, consider driving at night. Your children will fall asleep quickly, and you can cover a significant distance in around 8 hours. What's more, it's not as hot, and the traffic is lower.
2. Instead of using drugs like Lokomtiv, try eating ginger. It's cheaper and healthier, and it can help with motion sickness.
3. When driving on the motorway, you can find laundry facilities at some parkings (check out the picture). I've done laundry on my way to Kraków or Gdańsk for just a few złotych, so you can continue your journey with clean clothes.
4. Avoid eating dairy products unless you want to risk feeling nauseous.
5. Maintain a speed of 100-120 km/h. Trust me, excessive noise can be really distracting, especially in older cars. Plus, it helps save on fuel costs!
6. Sometimes it's great to take the scenic route and explore country roads. It's an excellent opportunity to show your kids some countryside charm.
7. If you're still reading, don't hesitate to leave a comment with your own tips for a fantastic family trip!

Enjoy your holidays and safe travels! 😊🚗"

Pierwsze koty, za płoty. Nawet nie sądziłem, że tak szybko przyjdą pierwsze zlecenia. Muszę przyznać, że korki Warszawy,...
04/06/2023

Pierwsze koty, za płoty. Nawet nie sądziłem, że tak szybko przyjdą pierwsze zlecenia. Muszę przyznać, że korki Warszawy, sterowanie ruchem przez policję i wszędobylskie osobówki, które wychodzą z założenia, że jak one mnie widzą to ja również widzę to był prawdziwy chrzest bojowy.

I had no idea that my first order would come just a few days after I received all the required documents. Warsaw's chaotic traffic, the policemen who controlled the traffic, and the small cars that were certain I could see them because they saw me – all of that was really babtism of fire for me! But I managed, as always.

Czy mieliście świadomość, że w Dobroniu można zobaczyć renifera? Ja nie miałem! Dobronianka Zwierzaki  jest ok.  15 min ...
25/05/2023

Czy mieliście świadomość, że w Dobroniu można zobaczyć renifera?
Ja nie miałem!

Dobronianka Zwierzaki jest ok. 15 min drogi Ksawerów, Lodz, Poland czy a możesz się poczuć jak na wakacjach.

Mnie się podoba, zobaczcie zdjęcia.

Did you know that you can see a reindeer in Dobroń? I didn't!

Dobronianka is located about a 15-minute drive from Port Łódź or Ksawerów, and you can feel like you're on vacation.

I really like it, take a look at the photos.

19/05/2023

19.05.2023 wieczorem około 22 wracam na trasie Olsztyn - Warszawa - Łódź
Chętnych zapraszam na priv

Wreszcie się udało poszerzyć kompetencje. Do usług taxi, transferów lotniskowych, obsługi eventów dołożyłem jeszcze kier...
11/05/2023

Wreszcie się udało poszerzyć kompetencje. Do usług taxi, transferów lotniskowych, obsługi eventów dołożyłem jeszcze kierowcę autobusu. Zobaczymy co z tego wyjdzie ;-)

25/12/2022

Instrukcja obsługi wpisu:
1. Obejrzyj film
2. Przeczytaj opis tego co się wydarzyło
3. Przeczytaj życzenia

No więc, zacznę od tego co się wydarzyło. Byłem gdzieś między przedświąteczną awanturą, malowaniem, a informacją o tym, że karp jakoś w tym roku się nie smaży. Telefon - to kolega, dzwoni i mówi:
- Adam mam problem, zakopałem się. Możesz mi pomóc?

Szybki rzut oka na zegarek upewnił mnie, że właśnie dobiega północ, 23 grudnia. Doprawdy wspaniały moment, na zabawę w surviwal. Cóż było robić, zabrałem szpadel, linki, sekator, czołówkę, kalosze i ruszyłem. Witaj przygodo!

To co zastałem, przeszło moje oczekiwania. Kolega po fachu utknął w błocie po uszy! Był uwięziony wraz z klientem w aucie, kompletnie bezsilny i załamany! Z auta nie dało się wysiąść, sam samochód wisiał już na podwoziu. Wzięcie lawety odpadało, panowie laweciarze albo odmawiali albo dawali cenę taką, żeby na pewno nie przyjechać.

W tamtej chwili jeszcze tego nie wiedziałem, ale przede mną było 3h kopania błota, docinania gałęzi, żeby podłożyć pod koła oraz wiele innych czynności, które miały na celu umożliwić ruch auta, a z drugiej strony czyniły mnie co raz bardziej podobnym do otaczającego środowiska.

Przed trzecią, po rozciągnięciu prawie 30 metrów linki, wrzuciłem jedynkę i cała naprzód....
Poszedł niczym dzik żołędzie!

Co ta historia ma wspólnego z życzeniami, świętami i całą bożonarodzeniową aurą, która nas otacza?

W trakcie walki z matką naturą wymyśliłem życzenia, które chciałbym Wam złożyć.

Otóż życzę Ci:

1. Abyś miał w swoim smartfonie, choć jedną osobę, choć jeden nr telefonu pod który możesz zadzwonić w środku nocy, gdy masz problem.
2. Żeby to był inny nr niż 112 ;-).
3. Żebyś umiał prosić o pomoc jeżeli jej potrzebujesz.
4. Żebyś umiał udzielić pomocy jeżeli zostałeś o nią poproszony.
5. Abyś pomagał nie oczekując niczego w zamian.
6. Jeżeli trzeba wziąć Cię na hol, bo Twoje koła buksują w miejscu, to żeby holowanie było tylko na tyle długie na ile potrzeba.
7. Jak tylko złapiesz twardy grunt, odepnij linkę i bierz sprawy w swoje ręce.
8. Żebyś wiedział jaki jest cel, wtedy łatwiej otrzymać pomoc, ale również jej udzielić.
9. Pamiętaj, że ostatecznym celem jest zbawienie. To z tego powodu Jezus przyszedł na świat w szopce betlejemskiej.

Jezus przyszedł na świat, ubogi, nagi, a potem wykonał swoją misję nie oglądając się na nic. Choćbyś był cały w błocie, bez nadziei, bezradny, załamany, wiedz o tym, że masz cel i misję, którą po prostu trzeba wykonać.

Może to utrzymanie rodziny, może to skończenie szkoły, może to wyjście z długów, może pokonanie nałogów, może pogodzenie się z rodziną, nie wiem! Ty wiesz! On wie!

Pomijając wszelki sprawy pośrednie ostatecznie czeka Cię piekło lub niebo i oto narodziło się dziecię, które ma linkę, która pomoże Ci łatwiej wyjść z trudności lub też mądrzej przeżyć sukcesy. Prawidłowo odróżnić dobro od zła i ostatecznie osiągnąć sukces jakim jest zbawienie.

Życzę Ci dobrych decyzji, bo wybór zawsze należy do Ciebie!

Łapiesz linkę i wychodzimy z błota? Czy uda nam się to wyciągnąć?!

Misja choinka zakończona pełnym sukcesem. Drzewka znalezione, wycięte, przewiezione do domu, czekają na przystrojenie.Na...
12/12/2022

Misja choinka zakończona pełnym sukcesem. Drzewka znalezione, wycięte, przewiezione do domu, czekają na przystrojenie.

Na marginesie chciałbym powitać i przedstawić nowego zawodnika w mojej drużynie. Co prawda na razie zdecydowałem się na wypożyczenie, ale kto wie, gdy będzie dobrze się sprawował być może ta przygoda skończy się na transferem definitywnym.

W każdym razie zawodnik w czerwonym stroju to typowy walczak do tych warunków, które wymagają twardych i zdecydowanych działań. Gdy resory skrzypią on czuje się jak ryba w wodzie.

Przedstawiam Państwu Peugeota Boxera. To on weźmie Twoją szafę z Ikei na bary, gdy okaże się, że Twoje kombi ma jednak za małe plecy!

Adres

Prześwit 13
Ksawerów

Telefon

+48786816360

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Adam Stępień - kierowca umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij